31 stycznia 2012

styczeń 2012 – podsumowanie

Bardzo dobry czytelniczo miesiąc. Aż cztery razy postawiłam 5,5 i to w większości książkom dla młodzieży. Sporo też jest piątek. Niestety trafiła się jedynka i dwójka, co rzadko się zdarza. Pełna lista przeczytanych książek jest po prawej, w zakładce „przeczytane w 2012”. Część doczekała się oddzielnych recenzji, a tu pokrótce omawiam pozostałe tytuły.

● ● ●

Ryszard Kapuściński, Rwący nurt historii
Świetne, jak zawsze u Kapuścińskiego, podsumowanie tendencji rozwoju poszczególnych regionów świata. Autor opisuje różnice między kontynentami, religiami, kulturami i przejawami cywilizacji, omawia zalety i wady rozwoju technologicznego, globalizacji, walki z terroryzmem, dominacji cywilizacji zachodniej i prognozy rozwoju państw basenu Oceanu Spokojnego.
(Ocena: 5/6)

Terry Pratchett, W północ się odzieję
Kolejne spotkanie z Tiffany Obolałą, już prawie szesnastoletnią. Tym razem Tiffany udaje się do Ankh-Morpork, by w tym nieznanym sobie świecie odnaleźć syna zmarłego barona. Za nią podąża bezoczny, śmierdzący cień. Czarownica musi zmierzyć się z obudzonym wcześniej, aroganckim złem.
Jak zwykle u Pratchetta dużo humoru i dużo mądrości przemyconej w niby lekkiej formie. Większość zdań to perełki godne cytowania. Tylko dlaczego podczas czytania uparcie nasuwały mi się skojarzenia z Czarnoksiężnikiem z Archipelagu?
Ciągle jednak zgrzyta mi nazwa Nac Mac Feeglowie, znacznie bardziej podoba mi się Fik Mik Figle.
(Ocena: 5/6)

Kilka cytatów (Prószyński i S-ka, 2011):
„Trucizna trafia tam, gdzie trucizna jest przyjmowana.” (s. 140)

„Przeszłość trzeba pamiętać. Jeśli nie wiesz, skąd przychodzisz, to nie wiesz, gdzie jesteś, a jeśli nie wiesz, gdzie jesteś, to nie wiesz, dokąd zmierzasz.” (s. 160)

„A przecież ja wiem, że nie zrobiłam nic złego. Ale... czy naprawdę? Oglądam swoje życie tylko od wewnątrz, a przypuszczam, że wewnątrz siebie nikt nigdy nie robi nic złego.” (s. 163)

„Nauka polega na odkrywaniu, kim kto jest, gdzie jest i na czym stoi, w czym jest dobry i co leży za horyzontem, i w ogóle wszystkiego. Na szukaniu miejsca, gdzie człowiek będzie pasował.” (s. 287)

„Każdy krok jest pierwszym krokiem, jeśli prowadzi we właściwym kierunku.” (s. 290)

Santa Montefiore, Spotkamy się pod drzewem ombu
Argentyńska telenowela – fabuła kręci się wokół tego, kto kogo kocha i komu przeszkadza w miłości. Dla wielbicieli tasiemcowych seriali. Wytrzymałam może 1/4 książki licząc, że zacznie się dziać coś ciekawego, ale dłużej nie dałam rady. Tej autorce dziękujemy.
(Ocena: 1/6)

Mariusz Szczygieł, Zrób sobie raj
Bardzo dobre reportaże o naszych południowych sąsiadach. Szczygieł potrafi zajmująco opisać życie i mentalność Czechów. Sporo jest o stosunku do wiary i religii, zwyczajach związanych z religią, np. o pogrzebach, można też zapoznać się z genezą takiego stosunku Czechów do kościołów. Zrób sobie raj jest dla mnie lepszy i ciekawszy od Gottlandu.
(Ocena: 5/6)

Rafał Kosik, Felix, Net i Nika oraz Świat Zero
Kolejny tom świetnej serii dla młodzieży o trójce przyjaciół ustawicznie wpadających w tarapaty. Tym razem wpadli w Pierścień, znany z Teoretycznie Możliwej Katastrofy, a zbudowany w celach eksperymentalnych w Instytucie Badań Nadzwyczajnych.
Powieść bardzo dobra, trzymająca w napięciu, błyskotliwa i pełna humoru, ale te błędy... Dlaczego młodzież musi się tu nauczyć takich kwiatków, jak ten, że kobieta i mężczyzna to „obaj”? Panie Kosik, bardzo proszę... Takie wpadki nie pozwalają mi ocenić dzieła wyżej, nawet jeśli treść na to zasługuje.
(Ocena: 5,5/6)

Kathryn Stockett, Służące
Świetna powieść o amerykańskim Południu lat sześćdziesiątych XX wieku. Jackson w stanie Mississippi to miasto pełne uprzedzeń rasowych i trudnych relacji między czarnymi i białymi mieszkańcami. Narracja prowadzona jest zamiennie przez dwie czarnoskóre służące i jedną młodą białą kobietę, które po długich rozterkach podejmują decyzję opisania swoich doświadczeń. Ta decyzja zmieni życie wszystkich zainteresowanych.
(Ocena: 5,5/6)

Axel Munthe, Księga o ludziach i zwierzętach
Urokliwe opowiadania miłośnika wszystkiego, co żywe i piękne; zachwyt nad życiem, zwierzętami, krajobrazami, muzyką, całym pięknem świata; troska o zachowanie tego, co wartościowe na zewnątrz i wewnątrz człowieka. Bardzo sympatyczna lektura dla każdego, komu nie jest obojętny los świata.
(Ocena: 4/6)

Truman Capote, Miriam (powtórka)
Cztery krótkie opowiadania, których tematem przewodnim są dzieci i sny. To zupełnie inny Capote niż z Z zimną krwią, ciepły, a jednocześnie trochę niesamowity.
(Ocena: 4/6)

Jerzy Marian Mech, W blasku szpady
Polska za czasów Sobieskiego. Samowola i warcholstwo, dzielenie kraju między magnatów: kto silniejszy, ten urwie większy kawałek. Pościgi, pojedynki, tajne rokowania, machanie szabelką, panowie i słudzy, czarownice i samowolni inkwizytorzy, miłość i namiętność. Niezła powieść dla młodzieży, ale nic więcej. Zakończenie sugeruje, że będzie ciąg dalszy – ktoś coś wie?
Fabuła skojarzyła mi się z powieściami Hena o starościcu Wolskim.
(Ocena: 4/6)

Nadżib Mahfūz, Rozmowy nad Nilem
Zdecydowanie mało ciekawa powieść. Gadanie, palenie haszyszu, gadanie, wstawki z przemyśleniami egzystencjalnymi, palenie haszyszu, gadanie – i tak przez większą część książki. A czytelnik czeka, aż coś się zacznie dziać. Czeka z coraz mniejszą nadzieją, że będzie ciekawie. Doczytałam tylko dlatego, że to Mahfūz, chociaż nie było warto.
(Ocena: 3/6)

Anatolij Pristawkin, Nocowała ongi chmurka złota
Druga wojna światowa to dla rosyjskich sierot czas głodu i chłodu, tułaczki i strachu. Historia braci bliźniaków jest wstrząsająca nawet bez grasujących wokół partyzantów. Ale i w tak trudnym życiu chłopcy trafiają na życzliwych ludzi, którzy potrafią podzielić się chlebem i miłością.
Ostatnio każda powieść rosyjskiego pisarza, jaką czytam, jest przygnębiająca, epatuje biedą i trudami życia. Czy poleci mi ktoś coś bardziej optymistycznego?
(Ocena: 5/6)

Aleksander Minkowski, Szaleństwo Majki Skowron
Niezła powieść o sprawach ważnych dla młodzieży, relacja z rodzicami, wzajemnym poszanowaniu dla swoich wyborów, szacunku i wierze w słuszność decyzji. O dojrzewaniu i dojrzałości do dzielenia się najbliższymi. Nie wiem, dlaczego ominęła mnie ta powieść w młodości, kojarzę tylko film, a i to mgliście.
(Ocena: 4/6)

Robert Muchamore, Sekta
Bardzo dobra powieść sensacyjna dla młodzieży. I kolejne, po Flanaganie, spotkanie z organizacją bazującą na naiwności wierzących i wykorzystującą ich do swoich celów. Młodociani agenci muszą dokonać rozpoznania wewnątrz sekty i zdobyć dowody powiązania jej z organizacją terrorystyczną. Do akcji wkracza James z Laurą i Daną. Powieść trzyma w napięciu od pierwszej strony.
(Ocena: 5,5/6)

Andrzej Pilipiuk, Czarownik Iwanow
Jakoś wyjątkowo nie leży mi postać Jakuba Wędrowycza. A w kolejce czeka jeszcze jedna powieść z tego cyklu – czytać albo nie czytać, oto jest pytanie.
(Ocena: 3/6)

A.A. Milne, Dwoje ludzi
Dość przyjemna książka autora Kubusia Puchatka. Fabuła nie jest porywająca, ale z powieści tchnie spokój i radość życia na wsi, wśród natury, w przeciwieństwie do chaosu egzystencji miejskiej. Czytelnik może też się delektować delikatnym, niewymuszonym humorem i inteligencją głównego bohatera, którego nie zdołała zepsuć nieoczekiwana sława autora bestselleru.
(Ocena: 4/6)

Jeffrey Archer, Sprawa honoru
Całkiem przyzwoita powieść szpiegowsko-sensacyjna ze wskazaniem na sensacyjność. I to mi właśnie nie pasuje, bo kryminałów i sensacji mam dość od kilkunastu lat, kiedy to nastąpił przesyt powtarzalnymi fabułami, wolę elementy szpiegowskie (chyba muszę powtórzyć sobie coś Grahama Greene’a, on ładnie pisał o tych tajemnicach i podwójnych agentach). Niemniej powieść napisana sprawnie i z werwą, mimo dość długiego zawiązywania się akcji. Dla amatorów na pewno przyjemna rozrywka.
(Ocena: 4/6)

Rick Riordan, Morze Potworów
Kolejna powieść dla młodzieży, z kolejnego cyklu czytanego razem z córką.
Riordan miał dość oryginalny pomysł umieszczając greckich bogów w Nowym Jorku i każąc im działać wśród ludzi nieprzerwanie od trzech tysięcy lat. Jestem już jednak nieco znudzona młodocianymi herosami, czarodziejami czy innymi wybawcami ludzkości, z narażeniem życia i przy użyciu magii bądź nadzwyczajnych przedmiotów ratujących przyjaciół, szkołę, rodzinę czy ogólnie cywilizację, w jakiej żyjemy. Ale dzieciakom się podoba i o to chodzi, nieprawdaż?
(Ocena: 4,5/6)

I mały cytat (Wydawnictwo Galeria Książki, 2009):
„Potwory nigdy nie umierają. Powstają na nowo z chaosu i barbarzyństwa, które zawsze kotłują się pod powierzchnią cywilizacji [...]. Trzeba je w kółko pokonywać albo utrzymywać na odległość.” (s. 250)
● ● ●

Realizacja projektów:
Nobliści – 2 (White,  Mahfūz)
Z półki – 4 
W sumie (w miesiącu/w roku): 29/29

2 komentarze:

  1. Jestem pod wrażeniem ilości przeczytanych przez Ciebie książek! A myślałam, że mi dobrze poszło z 13 sztukami :) ale przy Twoim wyniku to ja jestem maciupka :) Mam "Zrób sobie raj" w formie audiobooka i przymierzam się do niego. Mówisz, że warto?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warto. I w audiobooku, i w zwykłej formie to świetny zbiór.
      Z ilością tak wyszło chyba przez te młodzieżowe, które Aguti znosi z bibliotek, bo to się bardzo szybko czyta, wystarczy wciągająca akcja i już noc zarwana. ;)

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz dotyczący posta.
Proszę o nieskładanie mi życzeń świątecznych, bo świąt nie obchodzę, a inne uwagi najlepiej kierować na podanego maila, pocztę sprawdzam każdego dnia. Dziękuję! :)