31 października 2018

październik 2018 — podsumowanie

Październik miesiącem powtarzania. Zachciało mi się powrócić do lektur sprzed lat i padło na Harry’ego Pottera, przy którym ponownie spędziłam przyjemnie czas. Poza tym miszmasz tematyki i gatunków i satysfakcjonująco wysoka ocena.

Przeczytane w październiku:
David Grann, Czas krwawego księżyca: Zabójstwa Indian Osagów i narodziny FBI — 5
Barbara Demick, Światu nie mamy czego zazdrościć: Zwyczajne losy mieszkańców Korei Północnej — 5
Joanne Rowling, Harry Potter i kamień filozoficzny (powtórka) — 5
Joanne Rowling, Harry Potter i komnata tajemnic (powtórka) — 5
Joanne Rowling, Harry Potter i więzień Azkabanu (powtórka) — 5
Joanne Rowling, Harry Potter i czara ognia (powtórka) — 5
Joanne Rowling, Harry Potter i Zakon Feniksa (powtórka) — 5
Joanne Rowling, Harry Potter i Książę Półkrwi (powtórka) — 5
Joanne Rowling, Harry Potter i insygnia śmierci (powtórka) — 5
Franz Kafka, Przemiana — 5
Stephen Hawking, Teoria wszystkiego — 4,5
Jim Butcher, Śmiertelne maski — 4
Margaret Atwood, Grace i Grace — 5
Maja Lunde, Błękit — 4,5
Andrzej Saramonowicz, Chłopcy — 4,5
Noah Yuval Harari, Od zwierząt do bogów: Krótka historia ludzkości — 5
„[...] należy wystrzegać się idealizowania takich „sieci masowej współpracy” jak Egipt faraonów czy cesarstwo rzymskie. „Współpraca” ma wydźwięk wysoce altruistyczny, ale nie zawsze jest dobrowolna, a już rzadko egalitarna. Większość ludzkich sieci współpracy była ukierunkowana na ucisk i eksploatację. Rolnicy płacili za te żywiołowo rozrastające się sieci kooperacji swoimi cennymi nadwyżkami żywnościowymi, z przerażeniem obserwując, jak jednym pociągnięciem cesarskiego pióra poborca podatków niweczy ich całoroczny znój. Sławne rzymskie amfiteatry często były budowane rękami niewolników po to, by zamożni i wiodący próżniacze życie Rzymianie mogli oglądać, jak inni niewolnicy - gladiatorzy toczą mordercze pojedynki. Nawet więzienia i obozy koncentracyjne są sieciami współpracy i funkcjonują tylko dlatego, że tysiące nieznajomych sobie ludzi potrafią jakoś koordynować ich działanie.”
„Kultura z reguły twierdzi, że zakazuje tylko tego, co jest nienaturalne. Jednak z biologicznego punktu widzenia nic nie jest nienaturalne. Wszystko, co jest możliwe, z definicji jest naturalne. Prawdziwie nienaturalne zachowanie, czyli takie, które sprzeciwia się prawom natury, po prostu nie mogłoby zaistnieć, więc nie potrzebowałoby żadnego zakazu. Żadna kultura nie zadała sobie trudu, by zakazać mężczyznom fotosyntezy, a kobietom biec szybciej niż prędkość światła albo elektronom o ujemnym ładunku przyciągać się.
W rzeczywistości nasze pojęcia „naturalnego” i „nienaturalnego” nie wywodzą się z biologii, ale z teologii chrześcijańskiej. W ujęciu teologicznym „naturalny” znaczy „zgodny z intencjami Boga, który stworzył naturę”. Chrześcijańscy teologowie przekonywali, że Bóg stworzył ludzkie ciało po to, by każdy jego członek i organ służyły określonemu celowi. Kiedy używamy naszych członków i organów do celów przewidzianych przez Boga, postępujemy naturalnie. Używanie ich wbrew zamysłowi Boga jest nienaturalne. Wszelako ewolucja nie ma żadnego celu. Organy nie wyewoluowały w jakimś konkretnym celu, a to, jak są używane, stale się zmienia. Nie ma takiego organu w ludzkim ciele, który wykonywałby wyłącznie zadanie swojego pierwowzoru sprzed milionów lat. Organy ewoluują w celu spełniania określonej funkcji, ale kiedy już istnieją, można wynajdywać dla nich inne zastosowania. Na przykład otwór gębowy pojawił się dlatego, że pierwsze organizmy wielokomórkowe potrzebowały sposobu na wprowadzanie do organizmu składników odżywczych. Wciąż posługujemy się ustami w tym celu, ale służą nam one także do całowania, mówienia bądź, jak w wypadku Rambo, wyszarpywania zawleczek z granatów ręcznych. Czy któreś z tych zastosowań jest nienaturalne tylko dlatego, że przed 600 milionami lat robaki, od których się wywodzimy, nie robiły ustami takich rzeczy?”
„[...] monoteizm w toku swojej ewolucji historycznej stanowił kalejdoskop tradycji monoteistycznych, dualistycznych, politeistycznych i animistycznych, nieustannie się ze sobą mieszających i splatających pod szyldem jednego Boga. Przeciętny chrześcijanin wierzy w monoteistycznego Boga, ale także w dualistycznego szatana, politeistycznych świętych i animistyczne duchy. Wśród religioznawców takie jednoczesne wyznawanie różnych, a nawet przeciwstawnych idei oraz połączenie rytuałów i praktyk przejętych z różnych źródeł nosi miano synkretyzmu. Na dobrą sprawę synkretyzm może być jedną wielką religią światową.”
Swietłana Aleksijewicz, Czarnobylska modlitwa — 6
Heather Morris, Tatuażysta z Auschwitz — 5
Gail Tsukiyama, Ulica tysiąca kwiatów — 5
Cristina Morató, Królowe przeklęte — 5

Napoczęte, niedokończone:
Lian Hearn, Kwiat śliwy, mroczny cień

w trakcie czytania:
Jeanne Wakatsuki Houston, Opowieść o kobiecie spod znaku Ognistego Konia

● ● ●

Statystyki:
Razem książek (w miesiącu/w roku): 20/151 (+ 4 opowiadania)
Powtórki: 7 (Rowling x 7)
Autorzy polscy: 1 (Saramonowicz)
Autorzy obcy: 19 (Grann, Demick, Rowling x 7, Kafka, Hawking, Butcher, Atwood, Lunde, Harari, Aleksijewicz, Morris, Tsukiyama, Morató)
Średnia ocen: 4,92

Cykle napoczęte, w trakcie lub zakończone: 3 (Rowling: Harry Potter, Butcher: Akta Harry'ego Dresdena, Lunde: Kwartet klimatyczny)
Książki historyczne (do 1945 roku): 6 (Grann, Atwood, Harari, Morris, Tsukiyama, Morató)
Książki fantastyczne (SF i fantasy): 9 (Rowling x 7, Butcher, Lunde)
Nobliści: 1 (Aleksijewicz)
Z własnej półki (nowe [powtórki]/razem w roku [powtórki]): 1[7]/44[20]

● ● ●

W tym miesiącu na półkę sprzedam/wymienię trafiają:


Więcej książek dostępnych od ręki tutaj.
Chętnych zapraszam na priv (sprzedaż gdziekolwiek, wymiana tylko w Toruniu).

30 września 2018

wrzesień 2018 — podsumowanie

Przeczytane we wrześniu:
Jim Butcher, Front burzowy — 4
Jim Butcher, Pełnia księżyca — 4
Jim Butcher, Upiorne zagrożenie — 4
Donna Tartt, Szczygieł — 5,5
„Było to uczucie obejmujące smutek i wstręt wykraczające daleko poza wymiar osobisty: chore, wszechogarniające obrzydzenie do całej ludzkości i ludzkiej aktywności od zarania dziejów. Gadzia obmierzłość biologicznego gatunku. Starość, choroba, śmierć. Nieuniknione dla wszystkich. Nawet ci piękni są jak miękkie owoce, które się zaraz popsują. A jednak w jakiś sposób ludzie cały czas się pieprzyli, rozmnażali i produkowali nowe mięso przeznaczone do grobu, uważając, że wydawanie na świat kolejnych istot po to, żeby tak samo cierpiały, jest niejako czymś zbawczym, dobrym, nawet w jakiś sposób moralnie chwalebnym: wciąganie dalszych niewinnych stworzeń do tej gry, w której nie ma wygranych. Wiercące się dzieci i ociężałe, zadowolone z siebie, nafaszerowane hormonami matki. Ojej, jaki on śliczniusi! Oooo. Dzieciaki drące japę i przewracające się na podwórkach bez pojęcia o tym, jakie czeka ich w przyszłości piekło: nudna praca, morderczy kredyt hipoteczny, nieudane małżeństwo, łysienie, wymiana bioder, samotna kawa w pustym domu i worek kolostomijny w szpitalu. Większość ludzi zdawała się zadowalać cienką dekoracyjną powłoką i pomysłowym oświetleniem scenicznym, które czasami sprawiały, że fundamentalna potworność ludzkiej egzystencji wyglądała nieco bardziej tajemniczo i mniej obrzydliwie. Ludzie uprawiali hazard, grali w golfa, pielęgnowali ogrody, handlowali akcjami, uprawiali seks, kupowali nowe samochody, ćwiczyli jogę, pracowali, modlili się, odnawiali domy, przejmowali wiadomościami, rozpieszczali dzieci, plotkowali o sąsiadach, ślęczeli nad recenzjami restauracji, zakładali organizacje charytatywne, popierali kandydatów politycznych, jeździli na US Open, chodzili na kolacje, podróżowali, zabawiali się wszelkiego rodzaju gadżetami i urządzeniami, zalewając bez przerwy umysł informacjami, tekstami, korespondencją i rozrywką ze wszystkich stron, żeby tylko zapomnieć o tym, gdzie jesteśmy, czym jesteśmy. Ale w dobrym świetle nie sposób było tego nie dostrzec. Wszystko gniło od góry do dołu. Zostajesz po godzinach w pracy; posłusznie wydajesz na świat potomstwo według statystycznej średniej; uśmiechasz się uprzejmie podczas pożegnalnej imprezy z okazji przejścia na emeryturę; a potem podgryzasz pościel i dławisz się brzoskwiniami z puszki w domu opieki. To już lepiej nigdy się nie urodzić - nigdy niczego nie chcieć, nigdy na nic nie liczyć.”
Michelle Paver, Przepaść — 5
Mun-yol Yi, Nasz skrzywiony bohater — 4,5
Ben MacFarlane, Neil Simpson, Wakacyjny dyżur — 4,5
John Edward Williams, Profesor Stoner — 5
„Tak więc opatrzność, społeczeństwo lub los, jakkolwiek chcecie to nazywać, stworzyły dla nas tę norę, żebyśmy się w niej skryli przed burzą. To dla nas istnieje uniwersytet, dla wygnanych ze świata. Nie dla studentów, nie dla bezinteresownego poszukiwania wiedzy, nie dla wielu innych powodów, które się czasem słyszy. Prawdziwym powodem jesteśmy my, choć wpuszczamy tu też zwyczajnych ludzi, którzy przetrwaliby w zwyczajnym świecie - ale tylko nielicznych i wyłącznie dla kamuflażu. Podobnie jak kościół w wiekach średnich, który miał gdzieś ludzi świeckich, a nawet samego Boga, zachowujemy pozory, żeby przetrwać. I przetrwamy, ponieważ musimy.”
„W czterdziestym trzecim roku życia William Stoner odkrył to, czego inni, znacznie młodsi, dowiedzieli się przed nim: że na końcu kochamy inaczej niż na początku, a miłość nie jest celem tylko procesem, w którym jeden człowiek próbuje poznać drugiego.”
Szymon Jędrusiak, Zawisza Czarny: Aragonia — 5
Szymon Jędrusiak, Zawisza Czarny: Droga do króla — 5
Szymon Jędrusiak, Zawisza Czarny: Wielka wojna — 5
Jim Butcher, Rycerz lata — 4
Alan Bennett, Czytelniczka znakomita (powtórka) — 5
Karol Bunsch, Bezkrólewie (powtórka) — 5
„Nie ma równych ludzi, jak nie ma dwóch jednakowych drzew, a wolny jest tylko ten, kto nikogo nie ma nad sobą ani pod sobą; jak zwierz!”
Marek Wałkuski, To jest napad! czyli Kawałek nieznanej historii Ameryki — 4,5
Katarzyna Nosowska, A ja żem jej powiedziała... — 4
Karol Bunsch, Odnowiciel (powtórka) — 4

w trakcie czytania:
David Grann, Czas krwawego księżyca: Zabójstwa Indian Osagów i narodziny FBI
Lian Hearn, Kwiat śliwy, mroczny cień

● ● ●

Statystyki:
Razem książek (w miesiącu/w roku): 17/131 (+ 4 opowiadania)
Powtórki: 3 (Bennett, Bunsch x 2)
Autorzy polscy: 7 (Jędrusiak x 3, Bunsch x 2, Wałkuski, Nosowska)
Autorzy obcy: 10 (Butcher x 4, Tartt, Paver, Yi, MacFarlane, Williams, Bennett)
Średnia ocen: 4,59

Cykle napoczęte, w trakcie lub zakończone: 3 (Butcher: Akta Harry'ego Dresdena, Jędrusiak: Zawisza Czarny, Bunsch: Powieści Piastowskie)
Książki historyczne (do 1945 roku): 7 (Paver, Jędrusiak x 3, Bunsch x 2, Wałkuski)
Książki fantastyczne (SF i fantasy): 5 (Butcher x 4, Paver)
Nobliści: 0
Z własnej półki (nowe [powtórki]/razem w roku [powtórki]): 5[3]/43[13]

● ● ●

W tym miesiącu na półkę sprzedam/wymienię trafiają:


Więcej książek dostępnych od ręki tutaj.
Chętnych zapraszam na priv (sprzedaż gdziekolwiek, wymiana tylko w Toruniu).

31 sierpnia 2018

sierpień 2018 — podsumowanie

W tym miesiącu delektowałam się trylogią historyczną, potem fantastyczną, świetną panoramą świata białych panów i niewolników, niezłą wizją postapo, w której główną rolę grają koty, ciepłą opowieścią ze świata Borejków i historią karlicy Dosi. Całkiem przyjemny miesiąc mi wyszedł. 😊

Przeczytane w sierpniu:
George Bidwell, Oliwia i Filip — 5
George Bidwell, Adam, syn Oliwii — 5
George Bidwell, Testament Oliwii — 4,5
Piotr Patykiewicz, Dopóki nie zgasną gwiazdy — 4,5
Bernard Werber, Jutro należy do kotów — 4,5
„Kiedy jest się przyzwyczajonym do kłamstw, prawda wydaje się podejrzana.”
„Wiedza zmusza do zmiany stanu umysłu, tymczasem nikt nie chce podawać w wątpliwość swojej ograniczonej wizji świata.”
„Cierpienie rodzi się z poczucia, że można mieć lepsze życie, tymczasem jakaś niesprawiedliwa przeszkoda nam to uniemożliwia. W przeciwnym razie można naprawdę przyzwyczaić się do wszystkiego, nawet do tego, co najgorsze. Nie rozumiejąc, co w rzeczywistości się dzieje, nie miałem poczucia niesprawiedliwości, ponieważ dla mnie wszystko było normalne. Świat poza klatką nie istniał.”
„[...] aby czuć się szczęśliwym, nie powinno się być uzależnionym od innej osoby.”
„— Obrońcy prostych systemów, na przykład totalitaryzmu, zawsze odnosili większe sukcesy wśród tłumów niż ci broniący systemów skomplikowanych typu demokratycznego. Często dlatego, że ich dyskurs bazuje na strachu. Strachu przed naturą, śmiercią, wyobrażonym wszechmogącym Bogiem.
— Jakiś czas temu widziałam ludzi palących książki na ulicy.
— Religijni często stoją w opozycji do sztuki, seksualności i nauki. Oferują świat, w którym ludzie przestają być odpowiedzialni za swoje czyny i mogą osiągnąć spokój jedynie dzięki posłuszeństwu.”
„Trzeba być dobrym dla swojego ciała, żeby dusza miała ochotę w nim zostać.”
A. G. Riddle, Lot 305 — 4,5
„Moim zdaniem wszystkie wielkie książki ukazują nasze życie tak, że postrzegamy w nich samych siebie jako bohaterów, oglądamy własny trud, boje toczone na co dzień i obserwujemy to na chłodno, bez osądzania czy jakichkolwiek uprzedzeń. Dzięki tym postaciom uczymy się, stają się one dla nas inspiracją do działania w realnym świecie. Wierzę, że dobra powieść pozostawia czytelnika lepszym, niż był przed rozpoczęciem lektury.”
„I na tym właśnie polega życie: na znalezieniu czegoś, czego nie jest w stanie zrobić nikt inny oprócz ciebie, i wtedy musisz naprawdę dać z siebie wszystko, włożyć w to całe serce. Chodzi o znalezienie kogoś, kogo pokochasz jak nikogo innego i kto pokocha ciebie jak nikt inny.”
Anna Brzezińska, Córki Wawelu — 5
Jacek Komuda, Herezjarcha — 4,5
Dmitry Glukhovsky, Futu.re (powtórka) — 5,5
Małgorzata Musierowicz, Ciotka Zgryzotka — 5
Cixin Liu, Problem trzech ciał — 5
Cixin Liu, Ciemny las — 5
Cixin Liu, Koniec śmierci — 5
Isabel Allende, Podmorska wyspa — 5
„Jestem biedakiem, ale żyję jak bogacz [...]. To mądrzejsze niż być bogaczem i żyć jak biedak.”
Karol Bunsch, Bracia (powtórka) — 5

w trakcie czytania:
Donna Tartt, Szczygieł
Jim Butcher, Front burzowy

● ● ●

Statystyki:
Razem książek (w miesiącu/w roku): 15/114 (+ 4 opowiadania)
Powtórki: 2 (Glukhovsky, Bunsch)
Autorzy polscy: 5 (Patykiewicz, Brzezińska, Komuda, Musierowicz, Bunsch)
Autorzy obcy: 10 (Bidwell x 3, Werber, Riddle, Glukhovsky, Liu x 3, Allende)
Średnia ocen: 4,86

Cykle napoczęte, w trakcie lub zakończone: 6 (Bidwell: Olivia i Filip, Patykiewicz: Dopóki nie zgasną gwiazdy, Komuda: Françoise Villon, Musierowicz: Jeżycjada, Liu: Wspomnienie o przeszłości Ziemi, Bunsch: Powieści Piastowskie)
Książki historyczne (do 1945 roku): 7 (Bidwell x 3, Brzezińska, Komuda, Allende, Bunsch)
Książki fantastyczne (SF i fantasy): 8 (Patykiewicz, Werber, Riddle, Komuda, Glukhovsky, Liu x 3)
Nobliści: 0
Z własnej półki (nowe [powtórki]/razem w roku [powtórki]): 4[1]/38[10]

● ● ●

W tym miesiącu na półkę sprzedam/wymienię trafiają:


Więcej książek dostępnych od ręki tutaj.
Chętnych zapraszam na priv (sprzedaż gdziekolwiek, wymiana tylko w Toruniu).

31 lipca 2018

lipiec 2018 — podsumowanie

Przeczytane w lipcu:
Scott Oden, Memnon — 5
Isaac Asimov, Świat robotów (powtórka) — 5
Marta Kisiel, Toń — 5
Jean Hatzfeld, Strategia antylop — 4,5
„[...] wykształcenie jest potrzebne, żeby nas oświecić. Ale ono nie czyni człowieka lepszym, ono czyni go bardziej skutecznym”
Margaret Atwood, Opowieść podręcznej (powtórka) — 5
Małgorzata Gutowska-Adamczyk, Klątwa — 5
Małgorzata Gutowska-Adamczyk, Zemsta — 5
Karol Bunsch, Rok tysięczny (powtórka) — 5
Brandon Sanderson, Rozjemca — 5
Katarzyna Berenika Miszczuk, Przesilenie — 4

w trakcie czytania:
Piotr Patykiewicz, Dopóki nie zgasną gwiazdy

● ● ●

Statystyki:
Razem książek (w miesiącu/w roku): 10/99 (+ 4 opowiadania)
Powtórki: 3 (Asimov, Atwood, Bunsch)
Autorzy polscy: 5 (Kisiel, Gutowska-Adamczyk x 2, Bunsch, Miszczuk)
Autorzy obcy: 5 (Oden, Asimov, Hatzfeld, Atwood, Sanderson)
Średnia ocen: 4,85

Cykle napoczęte, w trakcie lub zakończone: 5 (Hatzfeld: Ludobójstwo w Rwandzie, Gutowska-Adamczyk: Fortuna i namiętności, Bunsch: Powieści Piastowskie, Sanderson: Siewca wojny, Miszczuk: Kwiat paproci)
Książki historyczne (do 1945 roku): 4 (Oden, Gutowska-Adamczyk x 2, Bunsch)
Książki fantastyczne (SF i fantasy): 5 (Asimov, Kisiel, Atwood, Sanderson, Miszczuk)
Nobliści: 0
Z własnej półki (nowe [powtórki]/razem w roku [powtórki]): 3[3]/34[9]

● ● ●

W tym miesiącu na półkę sprzedam/wymienię trafiają:


Więcej książek dostępnych od ręki tutaj.
Chętnych zapraszam na priv (sprzedaż gdziekolwiek, wymiana tylko w Toruniu).

30 czerwca 2018

czerwiec 2018 — podsumowanie

Upalny czerwiec nieco przystopował czytanie, były inne zajęcia. Lektury trafiły się bardziej rozrywkowe, lżejsze, może oprócz Kopińskiej i Wassa, bo te skłaniają do zadumy.

Przeczytane w czerwcu:
Brandon Sanderson, Elantris — 5
Scott Oden, Spiżowi wojownicy — 4,5
Brandon Sanderson, Stalowe Serce — 4
Brandon Sanderson, Pożar — 4
Brandon Sanderson, Calamity — 4
Justyna Kopińska, Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie? — 5
Evžen Boček, Ostatnia arystokratka — 5
Evžen Boček, Arystokratka w ukropie — 5
Evžen Boček, Arystokratka na koniu — 4,5
Karol Bunsch, Ojciec i syn (powtórka) — 5
„Siebie gani nauczyciel, który uczniów swych gani.”
„Ten jeno zdradzić może, komu ufamy.”
Jana Wagner, Pandemia — 5
Peter Wohlleben, Sekretne życie drzew — 4,5
Albert Wass, Czarownica z Funtinel — 5
„Wiesz, człowiek gdzieś się rodzi. Tam jest rodzina. Zobaczy kogoś, poczuje, że go kocha, zamieszka z nim pod jednym dachem, urodzą się im dzieci. To jest rodzina. Później okazuje się, że na próżno żyją pod jednym dachem, każde z nich ma swoją osobną drogę. Każdy człowiek, wiesz, ma własną drogę, po której musi iść. Nie można z niej zboczyć. Człowiek myśli, że ci, co żyją pod jednym dachem, też mają wspólną drogę. Ale to nie jest tak. To nie zależy od wspólnego dachu, a od dróg. Dach nie przytrzymuje razem dróg, jeśli one nie tak rozpoczęły swój bieg, by przez długi czas móc iść obok siebie.”
„Ludzie tam w dole nie potrafią żyć bez skrzyni. Najpierw robią taką małą i mówią na nią: kołyska. Potem robią taką dużą i mówią na nią: dom. I w niej żyją. I żyją w zwyczajach i w prawach, i przez tę skrzynię nie mogą się ruszyć. A na tę ostatnią mówią: trumna. I myślą, że bez tych skrzyń nie mogliby być ludźmi. Z jednej skrzyni do drugiej. Wciąż tylko z jednej skrzyni do drugiej. A na koniec do ziemi, a i tam zawsze tylko w skrzyni. Na tym polega całe ich życie. Dlatego są tak zgorzkniali i dlatego czynią tyle zła, bo są zgorzkniali. Skrzynia nigdy nie pozwala im ruszać się tak, jakby chcieli. Nie mogą się ruszać swobodniej...”

w trakcie czytania:
Scott Oden, Memnon

● ● ●

Statystyki:
Razem książek (w miesiącu/w roku): 13/89 (+ 4 opowiadania)
Powtórki: 1 (Bunsch)
Autorzy polscy: 2 (Kopińska, Bunsch)
Autorzy obcy: 11 (Sanderson x 4, Oden, Boček x 3, Wagner, Wohlleben, Wass)
Średnia ocen: 4,65

Cykle napoczęte, w trakcie lub zakończone: 4 (Sanderson: Elantris, Sanderson: Mściciele, Boček: Ostatnia arystokratka, Bunsch: Powieści Piastowskie)
Książki historyczne (do 1945 roku): 3 (Oden, Bunsch, Wass)
Książki fantastyczne (SF i fantasy): 5 (Sanderson x 4, Wagner)
Nobliści: 0
Z własnej półki (nowe [powtórki]/razem w roku [powtórki]): 3[1]/31[6]

● ● ●

W tym miesiącu na półkę sprzedam/wymienię trafiają:


Więcej książek dostępnych od ręki tutaj.
Chętnych zapraszam na priv (sprzedaż gdziekolwiek, wymiana tylko w Toruniu).

31 maja 2018

maj 2018 — podsumowanie

Czasem na dobre wychodzi konieczność poleżenia w chorobie — można sięgnąć po cykl składający się z grubych książek (Cornwell) z szansą na przeczytanie całości. Radość trochę psuje fakt, że cykl nie jest zakończony (kolejny tom czeka na wydanie), ale zarazem cieszy, że będzie ciąg dalszy. Poza tym zachciało mi się wrócić do początków państwa polskiego w wykonaniu Bunscha — ciągle działa sentyment z młodości i co kilka lat sprawiam sobie radość lekturą jego powieści.

Przeczytane w maju:
Kurt Vonnegut, Kocia kołyska — 4
Jerzy Nałęcz, Trójkąt Baphometa — 4
Zygmunt Miłoszewski, Jak zawsze — 5
Fredrik Backman, Pozdrawiam i przepraszam — 5
Neal Stephenson, 7EW — 5
Marcin Kowalski, Piotr Głuchowski, Waldemar Jan Dziak, Ostatni Wielki Brat: Korea Północna — 4
Bernard Cornwell, Ostatnie królestwo — 5
Bernard Cornwell, Zwiastun burzy — 5
Bernard Cornwell, Panowie Północy — 5
Bernard Cornwell, Pieśń miecza — 5
Bernard Cornwell, Płonące ziemie — 5
Justyna Kopińska, Polska odwraca oczy — 5
Patrick O’Brian, HMS „Surprise” — 5
Hugh Howey, Zmiana — 4,5
Hugh Howey, Pył — 5
„Przez głowę przemknęły mu stare sagi o herosach, opowieści o mężczyznach i kobietach walczących o dobro i sprawiedliwość — zawsze z happy endem, zawsze przeciwko przeważającym siłom wroga, zawsze gówno prawda. Bohaterowie nie wygrywali. Bohaterami zostawali ci, którzy akurat zwyciężyli. To o nich opowiadała historia — polegli zaś milczeli. Wszystko to brednie.”
Brandon Sanderson, Idealny stan — 4 (opowiadanie)
Karol Bunsch, Dzikowy skarb (powtórka) — 5

w trakcie czytania:
Brandon Sanderson, Elantris
Scott Oden, Spiżowi wojownicy

● ● ●

Statystyki:
Razem książek (w miesiącu/w roku): 16/76 (+ 4 opowiadania)
Powtórki: 1 (Bunsch)
Autorzy polscy: 5 (Nałęcz, Miłoszewski, [Kowalski, Głuchowski, Dziak], Kopińska, Bunsch)
Autorzy obcy: 12 (Vonnegut, Backman, Stephenson, Cornwell x 5, O’Brian, Howey x 2, Sanderson)
Średnia ocen: 4,73

Cykle napoczęte, w trakcie lub zakończone: 4 (Cornwell: Wojny wikingów, O’Brian: Przygody kapitana Jacka Aubreya i Stephena Maturina, Howey: Silos, Bunsch: Powieści Piastowskie)
Książki historyczne (do 1945 roku): 7 (Cornwell x 5, O’Brian, Bunsch)
Książki fantastyczne (SF i fantasy): 6 (Vonnegut, Miłoszewski, Stephenson, Howey x 2, Sanderson)
Nobliści: 0
Z własnej półki (nowe [powtórki]/razem w roku [powtórki]): 6[1]/28[5]

● ● ●

W tym miesiącu na półkę sprzedam/wymienię trafiają:


Więcej książek dostępnych od ręki tutaj.
Chętnych zapraszam na priv (sprzedaż gdziekolwiek, wymiana tylko w Toruniu).