1 marca 2012

luty 2012 – podsumowanie

Po nieco zbyt obfitym i wciągającym styczniu musiałam zwolnić i zabrać się za książki, które czyta się dłużej nie tylko ze względu na objętość, ale i na treść, jaką niosą. W lutym jest ilościowo mniej, głównie powieści dokańczane i wyczekane (w jednym przypadku wymęczone, co trwało znacznie dłużej niż zakładałam).
Pełna lista przeczytanych książek jest po prawej, w zakładce „przeczytane w 2012”. Część doczekała się oddzielnych recenzji, a tu pokrótce omawiam pozostałe tytuły.

● ● ●

Romain Rolland, Colas Breugnon
Prosta, ale pełna treści i humoru opowieść o mieszkańcach Burgundii. Bardzo przyjemna lektura. Ciekawsza i pełniejsza niż niedawno przeczytane Pamiętniki Paska.
(Ocena: 4,5/6)

Andrzej Pilipiuk, Zagadka Kuby Rozpruwacza
Wędrowycz mi nie leży, przekonałam się o tym ostatecznie. Przeczytałam ten tom opowiadań tylko dlatego, że miałam własny i chciałam zdecydować, czy się go pozbywam. Jakby ktoś chciał się wymienić na coś, czego szukam, to zapraszam.
Ogólnie nie jest zły, dla kogoś, kto taką literaturę lubi, może być smacznym kąskiem. Jednak po spotkaniu z tym egzorcystą miałam dużą ochotę na literaturę wyższych lotów. No i to zatrzęsienie literówek i błędów interpunkcyjnych – masakra.
(Ocena: 4/6)

Herbert Wells, Wojna światów
Klasyka fantastyki, która świetnie broni się przed upływem czasu. Wydana pod koniec XIX wieku powieść o inwazji Marsjan na Ziemię to prorocza wizja chaosu spowodowanego wojną totalną i jednocześnie studium zachowań ludzkich w obliczu zagrożenia i niepewności jutra. Doskonały wstęp do późniejszych literackich apokaliptycznych wizji, takich jak np.: Miasto ślepców, Dzień tryfidów, Droga i wielu innych.
(Ocena: 5/6)

Richard Feynman, „Pan raczy żartować, panie Feynman!”: Przypadki ciekawego człowieka
Świetna opowieść z życia Feynmana, noblisty z 1965 w dziedzinie fizyki. Autor w sposób barwny i pełen humoru przedstawia ciekawe momenty swojego życia, pracę, wyzwania, żmudną drogę do znaczących rezultatów, otrzymanie nagrody Nobla. Feynman, posiadając twórczy i dociekliwy umysł, nie zgadzał się na schematyczność w myśleniu i dążył do usystematyzowania swej wiedzy i pogłębienia umiejętności nie tylko w zakresie fizyki i dziedzin pokrewnych, ale również w malarstwie i muzyce. Polecam każdemu zainteresowanemu nauką, jej historią, jak i dobrą opowieścią z życia wziętą.
(Ocena: 5,5/6)

Crichton Michael, Trzynasty wojownik
Całkiem niezła historia podróży wysłannika kalifa Bagdadu do kraju Bułgarów. Przypadek sprawia, że poseł na swej drodze spotyka Wikingów i, zmuszony przez ich wodza, rusza z misją ocalenia wikińskiej siedziby od napadających ją Zjadaczy Umarłych. Podróż jest oczywiście pretekstem do zgrabnego opisania mijanych po drodze krain i zwyczajów ludów, wcześniej nieznanych Arabom. Crichton oparł powieść na zapiskach Ahmeda ibn-Fadlana z roku 922.
Surowy styl Trzynastego wojownika przypomina trochę skandynawskie powieści przygodowe, np.: Rudego Orma.
(Ocena: 4/6)

White Patrick, Drzewo człowiecze
Historia rodziny wiodącej proste życie w Australii. Na pozór spokojna, stabilna egzystencja tętni pod powierzchnią miłością, nienawiścią, zastarzałymi urazami, zdradami. Codzienny obrządek zwierząt i uprawa roli urozmaicone są nieoczekiwanymi wydarzeniami, lata liczone są od powodzi czy pożarów. Jaki bilans życia sporządzą bohaterowie?
Pisarstwo White’a jest takie właśnie jak jego powieści: stonowane, solidne, dające pewność dobrego warsztatu, bez fajerwerków, ale zawiera to, co konieczne do poruszenia wyobraźni czytelnika. To kawałek dobrej prozy dającej tematy do rozmyślań, pokazującej, że nie warto przejmować się nieuniknionym, że lepiej żyć tu i teraz.
(Ocena: 4,5/6)
„Wola człowieka jest jego przeznaczeniem.”
„Naprawdę ważna jest tylko teraźniejszość.”

● ● ●

Realizacja projektów:
Nobliści – 2 (Rolland, White)
Z półki – 3 (razem: 7/16)
Wyczekane – 4 (Pieśń o Troi, Wybór Zofii, „Pan raczy żartować...”, Ja, Tituba...)
W sumie (w miesiącu/w roku): 10/39

● ● ●

Pod koniec lutego miały być wyniki losowania z niespodzianką za rejestrację na fincie. Jednak w międzyczasie takie nagradzanie uczestników skuszonych wymianami książek zostało potępione przez admina finty i grozi banem, więc nie mogę oficjalnie nic na ten temat napisać. Szepnę jednak, że ktoś coś ode mnie otrzyma. Szczegóły mailem. Muszę jeszcze podkreślić, że wszystkich trzynaścioro moich zafintowanych wielbię niezmiennie i trzymam kciuki za jak najbardziej owocne dla nich wymiany. :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz dotyczący posta.
Proszę o nieskładanie mi życzeń świątecznych, bo świąt nie obchodzę, a inne uwagi najlepiej kierować na podanego maila, pocztę sprawdzam każdego dnia. Dziękuję! :)