26 kwietnia 2012

Sukienka dla małej damy

Przez tęczowy sweterek polubiłam znowu dzierganie dziecięcych ciuszków. Dlatego zabrałam się za sukienkę dla Madzi, znowu troszkę na wyrost, ale zrobiona jest na tyle luźno i elastycznie, że prawdopodobnie będzie rosła razem z dzieckiem. 
Sukienka powstała według wzoru Tory Frøseth. Robiło się bardzo przyjemnie i szybko, tylko gładka powierzchnia dżersejem wydawała mi się nieco zbyt monotonna, dlatego dorobiłam drobne aplikacje. Guziczki powinny być w tonacji różowo-zielonej, lepiej by pasowały, ale może jeszcze to zmienię.


Włóczka Himalaya Nadide, 369 m/100 g, wyszło 108 g, druty 3,5 mm.
Aplikacje wymyślane w trakcie roboty.


3 komentarze:

  1. Śliczna!!!!! słodko wygląda ślimak miedzy kwiatuszkami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. OO, jaka śliczna. Pięknie wyszła i taka dziewczęca!

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz dotyczący posta.
Proszę o nieskładanie mi życzeń świątecznych, bo świąt nie obchodzę, a inne uwagi najlepiej kierować na podanego maila, pocztę sprawdzam każdego dnia. Dziękuję! :)