1 stycznia 2014

2013 – podsumowanie roku

W roku 2013 pobiłam rekord ilości przeczytanych książek – 233. Z jakością też nie miałam problemu, chociaż nie wszystkie okazały się warte poświęconego im czasu. Dużo było wśród nich powtórek, z wiekiem bardziej doceniam to, co na pewno wniesie więcej do mojego życia. Było też sporo cykli, bo lubię zagłębiać się w bogaty świat, opisany w wielu tomach, i przywiązuję się do bohaterów, którzy stają się dobrymi znajomymi. Mam nadzieję, że kolejny rok nie będzie mniej owocny.

Na 6 oceniłam:
● Graham Greene, Sedno sprawy (powtórka)
● Alfred Bester, Gwiazdy moim przeznaczeniem
● Orson Scott Card, Gra Endera (powtórka)
● Cormac McCarthy, Droga (powtórka)
● Andrzej Sapkowski, Ostatnie życzenie (powtórka)
● Andrzej Sapkowski, Miecz przeznaczenia (powtórka)
● Andrzej Sapkowski, Krew elfów (powtórka)
● Andrzej Sapkowski, Czas pogardy (powtórka)
● Andrzej Sapkowski, Chrzest ognia (powtórka)
● Andrzej Sapkowski, Wieża Jaskółki (powtórka)
● Andrzej Sapkowski, Pani Jeziora (powtórka)
● Frank Herbert, Diuna (powtórka)
● Zygmunt Kubiak, Dzieje Greków i Rzymian: Piękno i gorycz Europy

Na 5,5 zasłużyły:
● Jarosław Grzędowicz, Pan Lodowego Ogrodu, t. 1-3
● Teodor Parnicki , Tylko Beatrycze
● Terry Pratchett, Mort (powtórka)
● Peter Green, Śmiech Afrodyty
● Karol Bunsch, Imiennik, t. 1-2 (powtórka)
● Knut Hamsun, Błogosławieństwo Ziemi
● Zygmunt Kubiak, Mitologia Greków i Rzymian

Ilościowo oceny kształtują się następująco (jest ich 247, bo oceniałam czasem pojedyncze opowiadania, nie licząc ich do podanej wyżej ogólnej liczby przeczytanych książek):
6 – 13
5,5 – 10
5 – 73
4,5 – 65
4 – 60
3,5 – 9
3 – 15
2,5 – 0
2 – 2
1,5 – 0
1 – 0
Średnia z ocen: 4,5.

Pozostałe statystyki:
Powtórki: 53
Cykle zakończone: 14
Cykle w trakcie: 19 (niektórych nie zamierzam kończyć, okazały się mało interesujące)
Autorzy polscy: 114
Autorzy obcy: 120

● ● ●

Wzięłam udział w kilku(nastu) wyzwaniach, z niektórych zrezygnowałam w trakcie. W nowym roku doszły dwa nowe, mam nadzieję, że będą ciekawe.

Realizacja aktualnych wyzwań przedstawia się następująco:
Nobliści – 7;
Z półki – z założonych 31 książek przeczytałam 60 nowych i 32 powtórkowe, czyli maksymalną normę przekroczyłam niemal trzykrotnie, byle tak dalej;
Wyczekane – 58;
Z literą w tle – 144;
Polacy nie gęsi II (od października) – 50.

Zakończone wyzwania:
Trójka e-pik – 40;
Pod hasłem – 28;
Book-Trotter – 6;

12 komentarzy:

  1. O rany! Wyniki masz niesamowite, a te 144 książki w moim wyzwaniu, to już w ogóle robią wrażenie :) Można było się domyślić, że ogólny wynik będzie spory, ale i tak jestem zaskoczona. Nie wiem, co powiedzieć... WOW! :)

    Nie dziwię się, że "Droga" została przez Ciebie tak wysoko oceniona :) Przeczytałam w swoim życiu tony książek, ale ta właśnie jest moją najukochańszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, że ładnie to wygląda. :) Mam nadzieję, że dobrze popodliczałam wyzwania, bo wszystkie naraz spisywałam. W tym roku muszę to jakoś lepiej zorganizować, żeby mieć mniej roboty.

      "Drogę" mam i na papierze, i w audiobooku. Obie robią wrażenie, tyle że najpierw trzeba się zmierzyć z normalną formą ze względu na jej specyfikę. Potem może być audiobook. I będę do obu wracać.

      Usuń
  2. Oszałamiający wynik! Gratuluję. Ilość przeczytanych przez Ciebie książek jest niesamowita i patrząc po ocenach nie było źle :) Z "6" znam Sapkowskiego (w zeszłym roku robiłam sobie powtórkę As-a), "Diunę, "Drogę" i "Grę Endera", które mnie zachwyciły. Trzymam kciuki, by w 2014 było równie dobrze.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. AS-a powtarzam sobie co kilka lat. Jest trochę takich autorów, do których lubię wracać. :)

      Usuń
  3. Pracowity miałaś rok 2013. Gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Oby każdy był taki. :)

      Usuń
  4. Niesamowity wynik roczny! Życzę w takim razie dużo dobrego w nowym roku oraz powiększenia lub przynajmniej zrównania z rokiem ubiegłym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę się starać, by nie było gorzej. :)

      Usuń
  5. Gratuluję (czytaj: zazdroszczę hihi) wyniku! Tyle to czytałam chyba przed urodzeniem syna, a krótko po zwolnienieniu się z pracy; ) ... nawet w ciąży - biegając po lekarzach - nie miałam takiego wyniku;)

    Oczywiście spisalam sobie tytuły od Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozytywna zazdrość może być baaardzo inspirująca. Kiedyś przyjdzie taki czas, że też będziesz czytać i czytać... :)

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz dotyczący posta.
Proszę o nieskładanie mi życzeń świątecznych, bo świąt nie obchodzę, a inne uwagi najlepiej kierować na podanego maila, pocztę sprawdzam każdego dnia. Dziękuję! :)