19 listopada 2012

Coś na szyję

Dawno temu zrobiłam minigolfik dla osłonięcia szyi. Nie był mi potrzebny, ale chciałam poćwiczyć rzędy skrócone, które wtedy poznałam. Wyszedł całkiem fajny, technika rzędów skróconych okazała się łatwa, więc stosuję ją z powodzeniem w innych wyrobach.


Wzór pochodzi z forum maranciaków. Tam jest dokładnie omówiony sposób wykonania i są pokazane liczne zdjęcia wytworów forumowiczek.

Ostatnio natomiast powstał otulacz, dwukrotnie okręcany, z dość grubej, mięsistej, czarnej włóczki. Wzór to prosta kombinacja oczek prawych i lewych (1 x 3 x 1 i 2 x 1 x 2), który już zdążyłam zapomnieć. ;) Jest zszyty niewidocznym szwem i dobrze wygląda zarówno na prawej, jak i na lewej stronie.


2 komentarze:

  1. Obydwie rzeczy super wyszły ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. No pewnie, po co ma nam zajmować miejsce coś, czego nie używamy, a w to miejsce powstaje właśnie takie coś wspaniałe. Piękny, z ażurową ozdobą. Drugi też super i przyda się na mroźniejsze dni. Obie prace fantastyczne.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz dotyczący posta.
Proszę o nieskładanie mi życzeń świątecznych, bo świąt nie obchodzę, a inne uwagi najlepiej kierować na podanego maila, pocztę sprawdzam każdego dnia. Dziękuję! :)