7 grudnia 2011

Drutowy wiatrak

W zeszłym roku zrobiłam swoją pierwszą serwetę na drutach. Nie jest doskonała, ale też nie ma jakichś poważnych błędów. A właściwie nie przypominam sobie, żebym jakieś zauważyła podczas robienia. Serweta przeleżała w zapomnieniu do niedawna, kiedy to zobaczyłam u biety taką samą. Skoro już sobie o niej przypomniałam to raz dwa napięłam i mam! Jest zrobiona z cienkich nici, z dziesiątki i jest dość wiotka, chociaż dobrze napięta, w kolorze ecru. Oto ona:

3 komentarze:

  1. Uwielbiam takie recznie robione serwety i obrusy. Piękny ten wiatrak!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, ze przypomniałaś sobie o tej serwecie, jest piękna.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz dotyczący posta.
Proszę o nieskładanie mi życzeń świątecznych, bo świąt nie obchodzę, a inne uwagi najlepiej kierować na podanego maila, pocztę sprawdzam każdego dnia. Dziękuję! :)