Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kamizelka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kamizelka. Pokaż wszystkie posty

4 września 2013

Kamizelka, spódniczka i torebka

Mam spore opóźnienie w pokazywaniu dziergadełek, więc chociaż część dziecięcą pokażę. Wszystko zostało zrobione szydełkiem i już w wakacje dostarczone do małej właścicielki. Oczywiście, jak można było się spodziewać, najbardziej spodobała się torebeczka. ;)

szerokość: góra - 22 cm, dół - 28 cm, długość: 44 cm, na ręce: 15 cm


średnica: 13 cm, pasek: 55 cm

szerokość: góra - 26 cm, dół - 44 cm, długość: 26 cm

2 września 2012

Rdzawa kamizelka

Pierwszy udzierg z włóczki ze stosu. Prawie 300 g rdzawej wełny zmieniło się w kamizelkę własnego pomysłu. Robiona od góry, bezszwowo oczywiście. Wykorzystałam dwa proste wzorki przedzielone kilkoma rzędami francuskiego. Świetnie się robiło, tyle że włóczki było ciut za mało i wyszła nie na mnie - tyle nie schudnę. :( Szacuję, że może to być rozmiar około 38. 


Ostatnio kocham ten kolor i nastawiałam się na fajny ciuszek. Do zdjęcia wbiłam się w nią i nawet nie za mocno widać, że mała, ale chodzenie w niej nie byłoby wygodne. Trudno, mam motywację, żeby zrobić następną. ;)


Niecałe 300 g, druty 4,5 mm, włóczka nieznana, ale na pewno co najmniej 50% wełny (a może i całe 100%, bo mokra mocno śmierdzi wełną), kogoś wrażliwego może podgryzać.


Wygląda na to, że mam ciuszek na zbyciu, jakby ktoś chciał przymierzyć. ;)

7 sierpnia 2012

Kamizelka dla dziecka

Miałam kiedyś cztery motki ślicznej pastelowej włóczki nieznanego pochodzenia, w kolorach pasujących najbardziej dla dziewczynki. Z połowy zrobiłam wiosną sweterek dla bratanicy, jest tutaj, a z reszty, już większą, kamizelkę. Będzie na zimę.


Kamizelka robiona od góry, wzorek według własnego pomysłu, na rozmiar 104 (szerokość 33 cm, wysokość 43 cm). Wyszło ok. 170 g włóczki Caron Dazzleaire (80% acrylic, 20% nylon), na drutach 4,5 mm, robione bardzo luźno (musiałam się mocno skupiać, żeby nie ścieśniać ;)).

Zaczęłam od nabrania 37 oczek.
1 rz.: o.l. – 3, M[arker], 6, M, 20, M, 6, M, 2
2 rz.: o.p. – przed i po M dodawać po jednym oczku przekręconym z poprzedniego rzędu
3 rz. i każdy nieparzysty: o.l.
4 rz. i każdy parzysty: jak rz. 2
od 5 rz. dodatkowo w co czwartym rzędzie dodawać od strony plisy po 1 o. przekręconym.

Po zrobieniu ok. 13 cm, przerabiając na prawej stronie, przekładamy oczka rękawów (po 35 o. każdy) na dodatkowe druty lub nitki, jednocześnie dokładając pod pachami po 8 o. (markery możemy odłożyć). Na wysokości pach powinniśmy mieć teraz: 23 + 8 + 47 + 8 + 23 o.
1 rz.: o.l.
2-8 rz.: o.p. (ścieg francuski)
kilkanaście kolejnych rz. przerabiać tak, jak o. schodzą z drutów
sześć rz. o.p. (ścieg francuski)
do dolnej plisy znowu tak, jak schodzą z drutów
dół wykonać ściegiem francuskim (8 rz.) i zakończyć elastycznie na prawej stronie

Nie odrywając nitki nabrać oczka na plisę, przerobić 6 lub 8 rz. ściegiem francuskim, ewentualnie robiąc po drodze dziurki na guziczki (u mnie są pętelki). Również francuskim wykończyć rękawki nie zapominając o nabraniu dodatkowych 8 o. spod pachy. Przyszyć guziki.

Proste, prawda? Uwielbiam robić bezszwowo. :)))


1 lutego 2012

Czarno widzę

Jesienią, po konsultacjach na forum Maranty, kupiłam kilogram czarnej włóczki Shetland Yarnart (to znaczy mąż kupił po wskazaniu tejże kursorem). Pora może mało odpowiednia na dłubanie z czarnego, bo światło słabe, ale potrzeba taka była, żeby coś ciepłego na zimę wydziergać dla mojej kochanej teściowej. Miała być kamizelka, zupełnie prosta, bez udziwnień. Powstała taka:

Wzór bardzo prosty, na bazie ryżu:
1. 1 o.p., 1 o.l. - powtarzać
2. tak, jak schodzi z drutu
3. i 4. wszystkie prawe
Powtarzać rzędy 1-4.
Plisa wzorem francuskim robiona od razu, wykończenie wokół ramion też francuskim (zdecydowanie nie lubię nabierania oczek, zaraz po zszywaniu to najgorsza część roboty).

Na kamizelę poszła połowa włóczki (dobra jest, wydajna), więc trzeba było zagospodarować resztę. Wymyśliłam, że zrobię sweterek dla siebie, ale żeby już nie trzeba było zszywać to użyłam sposobu od góry. Pozostały mi wprawdzie do nabierania oczka na plisę, ale wobec rezygnacji ze zszywania to już dało się przeżyć. Sweter wyszedł tak:

Wzór też łatwy do zapamiętania:
Liczba oczek podzielna przez 6 +4.
1. powtarzać na zmianę: 4 o.p., 2 o.l., na końcu 4 o.p.
2.-6. robić tak, jak oczka schodzą z drutu
7. powtarzać na zmianę: 4 o.l., 2 o.p., na końcu 4 o.l.
8. robić tak, jak oczka schodzą z drutu
Powtarzać rzędy 1-8.
Żeby nie było za dużo tych schodków, rękawy zrobiłam gładkie, tylko na końcu dając częściowe powtórzenie wzoru. Plisa zrobiona jest lekko zmodyfikowanym wzorem głównym.

Na razie zdjęcia tylko na płasko (kamizelę trochę krzywo ułożyłam), jak wróci mój nadworny fotograf z aparatem to będą też na ludziach. :)