Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wilbur Smith. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wilbur Smith. Pokaż wszystkie posty

26 grudnia 2011

Jeszcze o powieściach Wilbura Smitha

Po wcześniej omówionej trylogii możemy znowu poczytać o kolejnym dzielnym Courteneyu, tym razem przeżywającym przygody w Sudanie, i jego równie dzielnym, zbuntowanym synu, angażującym się w organizowanie safari. Wraz z nimi poznajemy przedstawiciela rodu szerzej pokazanego w Sadze rodu Ballantyne’ów, Penroda Ballantyne’a – najpierw rywala Rydera Courtneya, potem jego szwagra. Na ten podcykl składają się powieści: Triumf słońca i Assegai.
Wilbur Smith ponownie wykorzystał motyw trzech sióstr, z których młodsze są bliźniaczkami, i ich pokojową rywalizację o względy pożądanych, nader przystojnych bohaterów. I każdemu coś się dostanie. ;)

● ● ●

Triumf słońca. Druga połowa XIX wieku, północno-wschodnia Afryka pod protektoratem brytyjskim – Egipt i Sudan uwikłane są w wojny religijne, plemiona pustynne jednoczą się pod sztandarami Mahdiego, by wypędzić niewiernych z ziem wyznawców Allacha – to czasy i okolice znane nam z W pustyni i w puszczy, czyli oblężenie Chartumu przez wojska Mahdiego i jego konsekwencje dla mieszkańców zdobytego miasta. Ryder Courtney, kupiec ze smykałką do interesów, ma w Chartumie swój skład towarów, który pomnaża przewożąc cenne ładunki „Nieustraszonym ibisem” po Nilu. natomiast Penrod Ballantyne jest oficerem brytyjskiej armii i wywiadowcą, przenoszącym meldunki między generałem Gordonem a wojskiem podążającym z Egiptu z odsieczą. Ścieżki obu bohaterów krzyżują się u konsula brytyjskiego, Davida Benbrooka, który ma trzy piękne córki. Siedemnastoletnia Rebecca prowadzi dom i opiekuje się młodszymi siostrami, bliźniaczkami Amber i Saffron.
Jak zawsze u Smitha mamy dużo emocjonujących przygód, trzymających w napięciu pościgów, pojedynków i miłości. Na plan pierwszy wysuwa się tu głównie przygoda, mniej jest tła historycznego niż w późniejszych chronologicznie powieściach o drugiej gałęzi rodu. Ciągle jednak jest to kawałek porządnej powieści przygodowej, czego nie można powiedzieć o Assegai, która była moim pierwszym rozczarowaniem twórczością Wilbura Smitha.
Bohaterem jest syn Rydera Courtneya, Leon, młody oficer brytyjskiej armii w Afryce Wschodniej, pragnący iść własną drogą, inną niż wyznaczył mu ojciec. Poznajemy go w przededniu wybuchu I wojny światowej, gdy po kilku latach służby w wojsku przechodzi do rezerwy pozostając jednak agentem wywiadu i zaczyna organizować polowania dla ludzi dostatecznie bogatych, by mogli sobie pozwolić na wyprawę w głąb Afryki i odstrzał kilkuset zwierząt. Tu zaczynają się jatki, bo trudno inaczej nazwać opisywane w powieści safari. Takie przygotowanie do jedynie słusznego happy endu męczymy przez większość książki. Na kilkudziesięciu ostatnich stronach (z prawie pięciuset) wreszcie zaczyna się konkretna akcja szpiegowska, okraszona niestety sporą romantyczną wstawką. Potem następuje szybkie i prawie bezbolesne dla głównych, zakochanych bohaterów zakończenie powieści. Rach ciach, jeden strzał załatwił sprawę i można już się szczęśliwie i bogato mnożyć. A może to nie ten Smith napisał? Może ktoś się podszył? ;)
Miarki dopełniają pomyłki autora w imionach żon – ta, która w Triumfie słońca wyszła za Courtneya nagle okazuje się żoną Ballantyne’a. Natomiast do Stanów Zjednoczonych można dostać się ze środkowej Afryki podążając na północny wschód, ale może niepotrzebnie się czepiam, wszak wszystkie drogi prowadzą do Nowego Jorku (no dobra, to może być zwykła pomyłka tłumacza niezauważona przez redakcję). Do tego chwilami niezbyt zręczne sformułowania okraszone są sowicie literówkami, widocznie korekta też mocno przysnęła.
Chyba dobrze się stało, że przeczytałam Assegai na końcu mojej przygody z twórczością Wilbura Smitha. Inne jego powieści są jednak dużo lepsze, nie tylko w warstwie przygodowej, ale i historycznej, społecznej, gospodarczej itd. Chwilowo czuję się też nasycona gorącym słońcem Afryki, dobrze więc będzie się przenieść w inne strony naszej planety.
(Ocena: Triumf słońca – 5/6, Assegai – 3,5/6)

O wcześniejszych chronologicznie powieściach z Courtneyami w roli głównej pisałam w tym poście.

9 grudnia 2011

Powieści przygodowe Wilbura Smitha

Wilbur Smith napisał kilkadziesiąt powieści przygodowych, których akcja dzieje się przeważnie w Afryce. Najobszerniejszym cyklem jest Saga rodu Courteneyów, a jej początki sięgają drugiej połowy XVII wieku – nasze pierwsze spotkanie z tą rodziną powinno nastąpić za sprawą trylogii, na którą składają się: Drapieżne ptaki, Monsun i Błękitny horyzont. Jej akcja rozgrywa się początkowo głównie na morzu, gdyż członkowie rodziny parali się wówczas kaperstwem w służbie króla Anglii, potem w dzikich ostępach południowej Afryki, gdzie osiedlili się przedstawiciele kolejnych pokoleń.
Przygody kolejnych Courteneyów opisał Wilbur Smith z dużą wprawą pozwalającą czytelnikowi na emocjonujące przeżywanie niebezpieczeństw wspólnie z bohaterami. Soczysty język, męski świat, opisywanie uczuć w sposób bezpośredni, morskie bitwy, walki i pojedynki, porwania, uwięzienia, ucieczki i pogonie, fortele pozwalające słabszym zwyciężyć i podstępy zwodzące nawet doświadczonych – połączenie elementów przygodowych, awanturniczych, z romansowymi i inicjacyjnymi sprawia, że te malownicze powieści historyczne są chętnie czytane przez każdego, kto lubi przeżywać fikcyjne niebezpieczeństwa siedząc wygodnie w fotelu przy kominku. Niektórym czytelnikom mogą przeszkadzać czarno-biali bohaterowie, jednak sympatia, jaką wzbudzają „dobrzy” Courtneyowie, jest na tyle duża, że można to przeboleć. Dostajemy za to kawałek naprawdę niezłej rozrywki na wiele wieczorów.
Trochę o głównych postaciach: w każdej części bohaterem jest młody Courtney – przedstawiciel kolejnego pokolenia. Jego dorastanie oparte jest na podobnym schemacie: kilkunastoletni chłopak, uczony przez ojca sztuki nawigacji, myślistwa, jazdy konnej, fechtunku i wielu innych przydatnych umiejętności, poznaje młodą kobietę, czasem mężatkę, niekiedy pomywaczkę, innym razem więźniarkę – i zakochuje się w niej, nie zawsze na całe życie, ale wystarczająco mocno, by przy jej pomocy pomyślnie przejść inicjację seksualną – Smith nie żałuje czytelnikowi szczegółów. Czasem pozostawia za sobą trwały ślad w postaci potomka, a najczęściej wpada w tarapaty, z których wydobywa się przeżywając ekscytujące przygody. W życiu wykazuje się szczególnymi umiejętnościami fizycznymi i przymiotami umysłu, jest szlachetny i mądry, potrafi uczyć się na błędach, doskonale prowadzi interesy i kieruje ludźmi, mimo młodego wieku znajdując posłuch u starych i doświadczonych weteranów walk. Jest świetnym myśliwym, z szacunkiem traktującym ubitą zwierzynę, w potrzebie zabija tylko dla mięsa, chyba że poluje na słonie, by wzbogacić się na ich kłach i potwierdzić swój kunszt myśliwego, bo takie polowanie jest trudne i niebezpieczne. Głównemu bohaterowi towarzyszy zawsze wierny tubylec, w dwóch pierwszych częściach jest to Aboli, potem jego syn, Zama. Przedstawiciele innych plemion również są traktowani z szacunkiem należnym ludziom, a niewolnictwo jest dla bohatera procederem zbyt obrzydliwym do zaakceptowania, więc zwalczanym w każdy możliwy sposób.
Zdaje się, że Autorowi podobał się pomysł konfrontacji między całkiem różnymi bliźniakami, z których jeden jest szlachetny i mądry z urodzenia, a drugi ma się tych przymiotów dopiero nauczyć. Bracia różnią się też na polu podbojów miłosnych, które pierwszemu przychodzą bez wysiłku, w rezultacie czego drugi musi wychowywać potomka brata. Ten motyw wykorzystany został w Sadze rodu Courteneyów dwukrotnie. Również wśród znaczących postaci żeńskich są bliźniaczki.

● ● ●

Poniżej przedstawiam pokrótce treść poszczególnych części, na zachętę. Opisy zawierają minimalne spojlery, więc jeśli ktoś ma w planach czytanie Smitha, a przeszkadza mu znajomość początków powieści, lepiej, by powstrzymał się przed zapoznaniem z nimi.

Druga połowa XVII wieku. Sir Francis Courtney, kapitan kaperskiego statku krążącego w okolicach Przylądka Dobrej Nadziei, zdobywa wyładowaną cennymi towarami fregatę Holenderskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej. Wydarzenie to, choć przynosi mu fortunę, jest też początkiem niewoli i tortur prowadzących do śmierci. Spadkobiercą sir Francisa jest jego syn Henry, wychowany na statku, znający doskonale morskie rzemiosło, świetnie władający szpadą, mądry i szlachetny, już w wieku lat kilkunastu potrafiący wyjść z opresji i wyprowadzić z niewoli towarzyszy, tak charyzmatyczny, że bez trudu zyskuje posłuch u starszych marynarzy i zostaje przywódcą w miejsce ojca. Jego przyjacielem i instruktorem walk jest Aboli, były czarnoskóry niewolnik, którego współplemieńcy pomogą Halowi w kluczowym momencie toczyć bitwę.
(Ocena: 5/6)

Początek XVIII wieku. Ćwierć wieku po wydarzeniach opisanych w Drapieżnych ptakach mamy okazję poznać czterech synów Hala Courtneya. Nie wszystkich cechuje szlachetność ojca. Najstarszy, dwudziestoczteroletni William, syn Judith, jest mściwym i okrutnym człowiekiem, nienawidzącym przyrodnich braci. Szesnastoletni bliźniacy, Tom i Guy, różnią się mocno charakterami. Tom jest młodszą kopią ojca, porywczym, ale szlachetnym młodzieńcem, natomiast Guy to człowiek skryty i pamiętliwy, nieszczery i podstępny. Najmłodszy syn Hala, jedenastoletni Dorian, to chłopiec śliczny i wrażliwy, szukający oparcia w bliźniakach przed złośliwościami Williama. Sir Hal Courtney zabiera trzech młodszych synów na wyprawę przeciw muzułmańskim korsarzom Oceanu Indyjskiego. Chłopcy uczą się żeglowania od ojca i jego doświadczonych marynarzy i ćwiczą z Abolim różne rodzaje walki. W trudnych warunkach bardziej uwidaczniają się różnice między braćmi – Guy idzie swoją drogą, Tom i Dorian zostają z ojcem, chociaż i im niedługo przyjdzie się rozstać.
(Ocena: 5/6)

Tom Courtney, nie mogąc wrócić do Anglii, znalazł dla siebie i bliskich nowe miejsce na ziemi i przez prawie dwudzieścia lat prowadził interesy w holenderskiej kolonii na Przylądku Dobrej Nadziei. Jego syn Jim umiejętnie mu pomagał nawiązując kontakty handlowe z przypływającymi statkami. W chwili gdy go poznajemy, na jednym ze statków spotyka więźniarkę Luizę, z którą połączy go miłość od pierwszego wejrzenia. Pomagając jej w ucieczce, skazuje siebie na wygnanie z kolonii i wędrówkę po dziewiczej Afryce. Jego tropem podąża jednak wytrwale pogoń prowadzona przez doskonałego buszmeńskiego tropiciela.
W czasie gdy Jim przemierza pustkowia w głębi lądu, rodziny Toma i Doriana uciekają z Przylądka przed zemstą i zachłannością holenderskich urzędników. Pakują dobytek na statki i ruszają na poszukiwanie kolejnego miejsca na wybudowanie domu. Tom i Sarah liczą na spotkanie z synem, za to Doriana doganiają duchy jego arabskiej przeszłości.
(Ocena: 5/6)

● ● ●

Na tym kończą się pierwsze kroki Courtneyów na Czarnym Lądzie. Jeśli chcemy poznać dalszą historię członków tej rodziny, musimy sięgnąć po Triumf słońca lub Gdy poluje lew – ich akcja rozgrywa się niemal równolegle, pod koniec XIX wieku, a ich bohaterami są bracia Waite i Ryder, działający jeden na południowym krańcu kontynentu, drugi na północy, w Egipcie i Sudanie. W Triumfie słońca poznajemy również przedstawiciela rodu Ballantynów, z którym spotyka się czytelnik w drugim dużym cyklu powieściowym Wilbura Smitha.
Dokładną chronologię akcji Sagi podaje angielska wikipedia – w polskiej niestety poznajemy tylko kolejność według roku wydania.